piątek, 7 lutego 2014

chrzest


Gdybym miała opisać w trzech słowach jak było, powiedziałabym: Pięknie, spokojnie, rodzinnie.


     Msza w kościele była bardzo długa i ziiimna. Obawiałam się, że Zosia po przebojach z chrypą przeziębi się na dobre, ale na szczęście tak się nie stało. Mała obudziła się dopiero na moment przyjęcia sakramentu i z zaciekawieniem przyglądała się ludziom i wielkim żyrandolom zwisającym z sufitu. Sam moment chrztu również zniosła spokojnie- jak się później dowiedziałam woda, którą ją polano była ciepła. Po mszy zmarznięci ruszyliśmy do domu na obiad.  Wielu gości nas odwiedziło, oj wielu.. Razem z nami było z trzydzieści osób, więc na początku panował mały harmider. Mała gwiazda dnia  grzecznie przyjmowała prezenty w łóżeczku turystycznym, przeniesionym z tej okazji do salonu babci R.  Nadzwyczaj dobrze zniosła pozowanie do zdjęć z każdym z gości  i w nagrodę tata zaaplikował jej butlę MM.
W ten dzień całkowicie odpuściłam sobie karmienie piersią. Chciałam, żeby mała była spokojna i tak też było... 
Dopiero wieczorem zatęskniła za mamusią. 
Mamusia zresztą też tęskniła za bliskością córeczki, która przechodziła tego dnia z rąk do rąk. 
Impreza na cześć fasolki trwała do późnego wieczora. A jadąc do domu z uśmiechem na ustach myślałam o tym,
 jak ważna jest w życiu człowieka rodzina i jak dobrze jest, kiedy spotykamy się w komplecie!

Czy zrobiłabym jeszcze raz chrzciny w domu rodzinnym? Tak! W którym lokalu moglibyśmy siedzieć od 9 rano, do wieczora? :)  A tak poważnie to było bardzo swobodnie, każdy robił na no miał ochotę i nie było takiego spięcia jakie niesie ze sobą impreza w restauracji. Bynajmniej my tak to odczuliśmy. 
Minusy? Niekończąca się góra naczyń do mycia! Za ogarniecie której jestem ogromnie wdzięczna naszym mamom! 
Bez nich  to wszystko nie byłoby to możliwe..








30 komentarzy:

  1. Ślicznie wyglądałyście :)
    Twoja mama to ta w czerwonej sukience?

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczne zdjecia :) Super, ze Wam sie udalo zorganizowac taki fajny chrzest ;)
    Ja wlasnie przez taka 'sztywna' atmosfere nie lubie takich rodzinnych imprez :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglądałyście!:) Impreza dla tylu osób w domu to wyzwanie, super że się tak udało:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z calym szacunkiem dla mamusi i reszty, ale ten dzien ewidentnie nalezal do Zosi. Ten szyk, elegancja.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie wyglądaliście ! my chrzciny córeczce też zorgazizowaliśmy w domu, bylo podobnie jak u was i tez nie zamieniłbym ich na lokal :) Nasza córcia przespała całą mszę, ale miała 3 tyg ;) obudziła się jedynie na polewanie głowy :) a i piękny torcik mieliście !:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. My również planujemy chrzciny w domu :)
    Wszyscy pięknie wyglądali!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyglądaliście! Wszyscy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję udanych i pięknych Chrzcin :) piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pieknie wyglądałyście. Tort wyglądał bosko! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow!!! Wyglądaliście pięknie, a torcik? Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zosia ślicznie wygląda. Ma tyle włosków :)
    Super, że udało Wam się zorganizowanie rodzinnej imprezy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze trzeba mieć tą rodzinę normalną, ale jeśli taką ktoś ma to mu z serca wielkiego zazdroszczę, bo sama chciałabym taką mieć i zamierzam stworzyć dla młodszych pokoleń :)

    OdpowiedzUsuń
  13. skąd Zosia miała sukieneczkę?:) Piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Bynajmniej" to naprawdę nie znaczy "przynajmniej"!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zosia elegancka :)
    Super wyglądaliście.
    Pamiętam jak moja siostra płakała strasznie, jak ksiądz lał jej na główkę.. a była już spora.. Ona była najstarsza z tych dzieci co miały chrzest razem z nią i nie płakały.
    Podoba mi się torcik :>

    czekamynacud.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie wyglądałyście :)

    Tort bardzo ładny, a smakował tak jak wyglądał ? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ślicznie. Skąd sukieneczka i sweterek Zosi?

    OdpowiedzUsuń
  18. kochana moge zapytac Cie prywatnie o menu?sama robie chrzciny na prawie 40osob i zastanawiam sie co podac;)Slicznie wygladalas i Zosia takze;) gdzie kupilas Zosi sukieneczke?

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie, że wszystko poszło po Twojej myśli :) Zosia wiedziała, że to jej święto, więc musiała zachowywać się jak należy :) Ja powoli już organizuję wszystko na chrzciny mojej Hani (26.04). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Prześlicznie obie wyglądałyście, a tort boski :) Widzę, że coraz bardziej MM u Was jest grane... Ja chyba odstawię młodemu jedyną, wieczorną butlę MM bo ewidentnie go boli po niej brzuszek...

    Przy okazji pozwolę sobie zaprosić na mój konkurs walentynkowy na najciekawszą foto-kartkę :) http://matkabrowar.blogspot.com/2014/02/walentynkowy-konkurs-na-najciekawszaoto.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Ile kosztowal ten komplet z KappAhl?;) dawno go kupowałaś, jaki rozmiar ma na sobie Zosia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem niestety bo to byl świąteczny prezent a rozmiar 68

      Usuń
  22. Olu masz na sobie.sukienke/tunike? ;) Ślicznie wygladalas ;) skad sa poszczegolne rzeczy;) ?

    OdpowiedzUsuń

Podoba ci się ten wpis? Powiedz nam o tym lub kliknij nam lajka! :)

Zobacz jeszcze..

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
.header-inner .widget div, .header-inner img { margin-left:auto; margin-right:auto; } ul { width:850px; float:left; margin:0 auto; text-align:center; background-color: #fff; padding: 2px 0 4px 4px; border: 0px solid #000; overflow:auto; }