niedziela, 18 sierpnia 2013

Mój dom- moje szczęście



Ile trzeba czasu, żeby miejsce w którym budzisz się co dnia nazwać domem? Ile trzeba czasu aby za tym miejscem tęsknić?   Ja złapałam się na tym, że brakuje mi mojego mieszkania, kiedy wyjechaliśmy na wakacje. Pamiętam jednak, że był taki czas kiedy czułam ogromne (!) wyrzuty sumienia, że zostawiam mamę samą w wielkim domu  i wątpiłam w słuszność naszej wyprowadzki. Wyprowadzki w samodzielność..



 Jak to było?  16.06.2012 roku odbył się mój ślub. Do tego czasu przez pół roku mieszkaliśmy z moją mamą. Planowaliśmy zaadaptować poddasze w moim rodzinnym domu na swój użytek. Wydawało się to idealnym pomysłem. 120 metrów, ogromne możliwości ale też bardzo dużo pracy.  Ale wejście przez dom rodziców, nie do końca mi pasowało... Potem przyszła idea wybudowania drugiego domu na działce rodziców. W głowie miałam mały drewniany domek, który urządzę tak jak  Danuta Stenka w filmie "Nigdy w życiu".  Planowania było dużo, pomysłów jeszcze więcej. Aż, któregoś dnia znajomy powiedział nam o mieszkaniu, które  wystawiono do sprzedaży jako ostatnie w nowo wybudowanym bloku. Cena była niższa bo mieszkanie zostało jedno.  1 lipca pojechaliśmy obejrzeć, weszłam i pomyślałam: "Tak, to będzie nasz dom".  5 lipca wpłaciliśmy zaliczkę a 10-tego już staliśmy w kolejce po kredyt....

 I tak oto w listopadzie zamieszkaliśmy w naszym nowym gniazdku. Całe lato zastanawiałam się jak urządzić nasze 55 metrów szczęścia.  Czy dzisiaj urządziłabym je inaczej? Pewnie kilka detali by się zmieniło. Jednak ogólna koncepcja nadal bardzo mi się podoba. Zapraszam was na wycieczkę po moim domku. :)

Dzisiaj pokażę wam pokój dzienny, który jest tłem do większości moich zdjęć. Jak w wielu nowych blokach nasze mieszkanie posiada kuchnię połączoną z salonem.Nie jestem fanką tego rozwiązania, ale też nie lubię  ciasnych przestrzeni...





narożnik- Agata meble
Narożnik to zdecydowanie nasz ulubiony mebel w domu. Dzięki długiej leżance z boku , mieści naprawdę sporo osób i co najważniejsze jest mega miękki co daje wrażenie zapadania się w niego podczas leżenia :)

Kuchnię od salonu odziela ściana o szerokości jednego metra, która automatycznie oddziela przestrzeń kuchenną od salonu .
  Na ścianie salonowej zawisł telewizor, od frontu widzicie kilka zdjęć w ramkach...
 Druga strona mieszkania to część kuchenna..



 Druga strona metrowej ścianki  'mieści' w sobie lodówkę i spiżarkę..

 A tuż za nią  stół do jedzenia i tak zataczamy koło :)


Mam nadzieję, że nie zakręciłam wam w głowie i mieszkanko wam się spodobało :)   Ściskam i życzę miłej niedzieli.

29 komentarzy:

  1. Bardzo gustownie urządzone mieszkanko :) lubię takie jasne wnętrza. My mieszkamy w swoim mieszkaniu już prawie 4 lata i co niektóre rzeczy były robione na szybko. Teraz z okazji przyjścia na świat naszego synka staram się urządzić pokoje w taki sposób, aby było już porządnie i elegancko. A za jakieś 1-2 lata wielki remont, którego ja się nie mogę doczekać, a przez którego mąż już dostaje siwych włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mieszkamy niecały rok a już ściany w sypialni trzeba będzie odmalować :)

      Usuń
  2. Uwielbiam szare ściany u nas też królują w całym domu :) właśnie wieszałam białe ramki z Ikei wczoraj bo do tej pory tylko czarne miałam :) Może przez to że mój K. "dłubie" mebelki z zamiłowania, a ja czasem projektuje komputerowo - uwielbiam oglądać piękne wnętrza:) Śliczne masz to mieszkanko ! Przy moim łażącym już wszędzie synu niestety dom musiał ulec transformacji :) całe szkło będące na wierzchu musiało zniknąć :)wszelkie doniczki, wazoniki, pudełka:) do tego dojdzie malowanie na nowo :) ale to już za jakiś czas teraz gdybym to zrobiła to za zaraz znowu by mi się serce krajało bo byłoby pewnie to samo :) poczekam z rok aż zacznie pewniej chodzić i przestanie suwać się po ścianach :) choć pewnie wtedy zacznie po nich malować :) achhh te dzieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh ja też zdaje sobie sprawę, że wiele gadżetów będę musiała usunąć z drogi dziecka:) popatrz na moj szklany stolik. co ja sobie myślałam kupując go?! :P

      Usuń
  3. Śliczne mieszkanko, bardzo ładnie urzadzone :)
    Zosi na pewno się tu spodoba :)
    Czytając początek wpisu - czytałam jakby o sobie :)
    Też po ślubie mieliśmy mieszkać u rodziców na poddaszu, też marzymy o domku z "Nigdy w zyciu" a teraz mieszkamy na mieszkaniu 55m :)
    Tylko my wynajmujemy i nadal w planach jest budowa domku :)
    Również życzymy milej niedzieli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj kochana ja też nie wyrzucam z myśli domku rodem z nigdy w życiu :)
      kiedyś porównamy nasze drewniane chatki zobaczysz ! :)

      Usuń
  4. ale ładne mieszkanko, my też na podobnym etapie, chociaż teraz bym zmieniła wiele rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie, tak jasno i czysto. Przy dziecku jednak, będzie ciężko utrzymać taki ład...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj nie jest wcale tak czysto ;) mistrzem organizacji nie jestem oj nie więc już się spodziewam jak to będzie przy dziecku ;)

      Usuń
  6. Byłaś po prostu bardzo związana z mamą i domem i dlatego zastanawiałaś się czy dobrze robisz, ale decyzja słuszna jak najbardziej :)
    Tak patrzę na te płytki w kuchni i myślę sobie, że za kilka miesięcy nie będą się tak Wam błyszczały od małych łapek i śliny hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jedynaczką, więc ta decyzja była naprawdę dla mnie trudna.. Ale dziś wiem, że tak jest lepiej :) a co do płytek to i tak się brudzą jak cholera więc niech ciapie :)

      Usuń
  7. Ooo ja kocham takie wielkie łoża ... jak będę miała kiedyś swój własny dom .... kupię sobie takie ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. witam, zapraszam na candy z prezentem dla dzieci. Do zgarnięcia recznie szyta poduszka w kształcie małpki z długimi nózkami do supłania.
    http://malinapracowniahandmade.blogspot.com/2013/08/candy-pluszak-pamiatka-z-wakacji.html
    Pozdrawiam, Malina.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na taki post czekałam :)

    rewelacja. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno Ci już pisałam o moim zachwycie nad Twoim mieszkaniem! Podtrzymuję to zdanie. ;) Ostatnie zakochuję się coraz mocniej w popielu, graficie, więc jeszcze bardziej skradłaś moje serce. ;)

    Bardzo ładnie urządzona kuchnia. Lubię te klimaty, dlatego u mnie jest podobnie - minimalistycznie, gładkie, błyszczące fronty, bez zbędnych udziwnień i bibelotów. Z tym że, barwy mam trochę cieplejsze - złamana biel, beż, karmel, a dla kontrastu akcenty w kolorze fuksji lub fioletu. I oczywiście zieleń w doniczkach, bo bez kwiatów domu sobie nie wyobrażam!
    Świetny efekt dał ten odkryty regał-komoda... Ale już oczyma wyobraźni widzę Twoją Zośkę jak z wieeelkiem zainteresowaniem sięga po te filiżanki, pudełka... Jestem dokładnie na tym etapie i takie elementy dekoracyjne musiałam schować przed wzrokiem córeczki, bo inaczej mogłabym się z nimi pożegnać na dobre. ;) Ale u Ciebie taki czas nadejdzie dopiero w połowie przyszłego roku więc masz jeszcze z tym spokój. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawie wszystkie kwiaty w moim domu są sztuczne ;)
      Masz racje niebawem bibeloty bedą musiały zniknac :)

      Usuń
  11. Piękne szarości:) Mieszkanie jest urządzone bardzo w moim stylu:) Olu, może pamiętasz jaką farbą malowaliście? My ostatnio kupiliśmy 2 odcienie szarości i żaden nie przypomina mi tego, którym chciałabym pomalować ściany w sypialni;)

    Rudzielec:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudzielcu cieszę się że się podoba, malowaliśmy farbami decoral. Ale ta firma ciągle zmienia nazwy kolorów, nie rozumiem dlatego! . Pamiętam że mialam farbę szara poświata i chyba mrożny poranek (albo zimowy)

      Usuń
  12. Pieęknie i stylowo. Ciekawa jestem, co się zmieni jak siędziecko pojawi-tzn. jakie dziecięce akcenty się znajdą i czy się idealnie wkomponują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochanie, no pewnie troszkę się zmieni. wbrew pozorom to małe mieszkanko i pewnie po prostu zagracą nas gadżety dziecięce typu zaabawki itp :)

      Usuń
  13. ślicznie u Was.
    my się wprowadziliśmy do naszego M bez remontu, sami podrasowaliśmy mieszkanie z lat gierkowskich, ale i tak jest to nasze ukochane miejsce na ziemi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze mieć swoje miejsce na ziemi :)

      Usuń
  14. Bardzo ładne, spójne wnętrze. Super, ze jest jasne i utrzymane w podobnej tonacji! Kiedy cisie znudzi, możesz łatwo podkręcić je dodatkami! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej świetny blog :)

    zapraszam do mnie http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi sie podoba!!! Chociaz styl odbiega nieco od mojego - dominuje nowoczesna forma to urządzony jest bardzo stylowo!!!

    Co powiesz na przebarwienie stołu na złamaną biel???? Jak na moje oko byłoby jaśniej?

    OdpowiedzUsuń
  17. nawet bardzo! Lubie takie kolorki i klimaty! Ja niestety jestem ciągle przed remontem i już się nie mogę doczekać, kiedy w końcu do niego dojdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem zdania, że cały świat jest domem człowieka. Dom bardziej tworzą ludzie, niż budynki. Dlatego w ciągu życia zmieniamy miejsce pobytu, ale nie zmieniamy najbliższych. Samodzielność to najlepsze rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń

Podoba ci się ten wpis? Powiedz nam o tym lub kliknij nam lajka! :)

Zobacz jeszcze..

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
.header-inner .widget div, .header-inner img { margin-left:auto; margin-right:auto; } ul { width:850px; float:left; margin:0 auto; text-align:center; background-color: #fff; padding: 2px 0 4px 4px; border: 0px solid #000; overflow:auto; }