Moja najpiękniejsza modelka. Jeszcze chętnie pozuje do zdjęć, choć czasem pstryyk aparatu podoba jej się tak bardzo, że ciężko uchwycić moment kiedy się nie rusza. Pamiętam jak jeszcze w ciąży cieszyłam się na myśl, że będę robiła milion zdjęć mojej córeczce. Robię dwa miliony! Kto wie może za parę lat wciągnę się tak bardzo, że wymienię aparat na duży ciężki profesjonalny a fotografia dziecięca z hobby stanie się prawdziwą pasją? Zostawiam was z moją córeczką w ujęciach modowych, które powinny pojawić się tu wczoraj, ale Zosia zadecydowała inaczej. ;)