Moja najpiękniejsza modelka. Jeszcze chętnie pozuje do zdjęć, choć czasem pstryyk aparatu podoba jej się tak bardzo, że ciężko uchwycić moment kiedy się nie rusza. Pamiętam jak jeszcze w ciąży cieszyłam się na myśl, że będę robiła milion zdjęć mojej córeczce. Robię dwa miliony! Kto wie może za parę lat wciągnę się tak bardzo, że wymienię aparat na duży ciężki profesjonalny a fotografia dziecięca z hobby stanie się prawdziwą pasją? Zostawiam was z moją córeczką w ujęciach modowych, które powinny pojawić się tu wczoraj, ale Zosia zadecydowała inaczej. ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 15 marca 2014
wtorek, 12 listopada 2013
Uchwycić moment...
Uwielbiam robić zdjęcia- choć jestem zupełnym amatorem w tej materii. Mój zapał do nauki fotografowania jest natomiast delikatnie mówiąc słomiany. Nie zmienia to faktu, że najchętniej uwieczniałabym każdą ważną sytuację w naszym życiu. A taką sytuacją jest oczywiście pojawienie się na świecie naszej córki. Dzisiaj przejrzałam zdjęcia, które zrobiliśmy Zośce od momentu jej urodzenia. Jest ich ponad trzysta. Z tego wybrałam około 70-ciu i zaniosłam do wywołania. Jutro o piętnastej idziemy je odebrać. I wiecie co? To bardzo miłe uczucie czekać na zdjęcia od fotografa- zapomniałam już jak to jest.. I mimo, że w erze cyfrówek zniknęła gdzieś niespodzianka jaką dawały aparaty analogowe, to jednak jestem podekscytowana perspektywą jutra.
Znacie radość z układania zdjęć w albumie? A może przechowujecie zdjęcia tylko na dysku komputera?
Ja mam tryliony niewywołanych, zapomnianych zdjęć w swoim laptopie, jednak w przypadku Zosi nie chciałam powtarzać tego błędu. W niedzielę odwiedziła nas znajoma fotografka Julita. Zostawiam nas z chwilami, które dla nas uchwyciła...

Subskrybuj:
Posty (Atom)