Ponoć nikt nie kocha tak mocno, jak dziadkowie , zgadzacie się z tym?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 stycznia 2014
środa, 24 lipca 2013
Baby shower po polsku
Od dziecka mam taką przypadłość. Nie lubię niespodzianek.
A już zwłaszcza niespodziankowych prezentów. Zazwyczaj nie jestem z nich zadowolona..
No nic nie poradzę...
Zawsze mam swoją wizję na obchodzenie urodzin, plan dnia, wakacji czy zwykłej wycieczki.
I musi być po mojemu... Tak, jestem jedynaczką. ;)
O ile sama jestem już za stara na otrzymywanie niespodziewanych 'darów' od rodziny
( cioteczek chcących dobrze) to moja córcia jest na to idealną kandydatką...
Do naszego mieszkania spływa ostatnio mnóstwo gadżetów dziecięcych od życzliwych znajomych
i kuzynostwa, które ma już dzieci. Mimo, że sukcesywnie odmawiam. Mówię, że na razie nie potrzebujemy itp. Oczywiście jestem ogromnie wdzięczna za prawie nie noszone rzeczy dla niemowlaka.
Ale mam już na stanie dwie torby ciuszków w których chodziło już chyba siedem pokoleń...
Ktoś powie, że jestem niewdzięczna i powinnam prać i cieszyć się, że nie muszę kupować.
Ale ja chcę kupować.. Chcę kupić mojemu maleństwu takie ciuszki jakie uważam za potrzebne i ładne.
Nie mam kieszeni wypchanej pieniędzmi- nie mam nic przeciwko rzeczom używanym.
Ale ludzie, dajcie mi prawo wyboru. Dajcie się nacieszyć kupnem czegoś samemu... I nie wciskajcie na siłę połowy swojej wyprawki!
Dzisiaj mój mąż przytargał do domu coś takiego:
Pomijając fakt, że moje poczucie estetyki jęknęło na widok tego czegoś,
to zastanawiam się raczej : po co mi to? O zgrozo...
Na to mąż- dobra , najwyżej sie to komuś da albo włożymy do garażu.
A czy ja jestem komis przepraszam?
Tak więc drogie mamy, ciocie, babcie itp. jeżeli chcecie sprezentować komuś rzeczy dla dziecka
tylko dlatego, że wam zawadzają, zastanówcie się czy wypada. Bluzeczki sprane do cna nie będą
używane nawet 'po domu'- tak jak to określacie. Śliniaczki ubrudzone po trzystakroć na pewno się nie dopiorą,
a nowa sztuka to koszt nie bagatela 15 zł i uważam, że każde dziecko zasługuje na ten komfort.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
