Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 39 tc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 39 tc. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 października 2013

Torba do szpitala

 Pakujemy się!  Co prawda  torby  stoją w gotowości od dawna ale dzisiaj kompletujemy już wszystko 'na cito' ;)



Czarna torba jest na moje rzeczy a gadżety dla małej są w osobnej torbie. Chcecie wiedzieć co jest w środku? 
W mojej torbie znalazło się:

Dwie koszule  i szlafrok
Dwa ręczniki
Podkłady poporodowe
Majtki jednorazowe
Ciepłe skarpetki
Klapki
Klapki pod prysznic
Dokumenty
Telefon+ ładowarka
Aparat + ładowarka
Kosmetyczka

A w niej...


Wkładki laktatycjne
Mini Biały Jeleń- szampon, żel pod prysznic, żel do higieny intymnej
Husteczki higieniczne
Pomadka do ust
Krem nivea
Gumka do włosów
Szczotka do włosów
Antyperspirant
Lusterko
Husteczki do higieny
Husteczki do demakijażu
Okulary
Płyn i pudełko na soczewki
Szczotka  i pasta do zębów
Podkłady na toaletę
Kosmetyki kolorowe

W torbie Zosi znalazły się takie rzeczy:


 Waciki 
Krem do pupy
Maść do pupy
Chusteczki bambino do pupy
Maść na sutki
Nakładki sylikonowe na sutki
Łapki- niedrapki
Skarpetki
Szczotka do włosków (jeśli będzie mieć :P)
Smoczek
Kilka body
Czapeczka
Pajacyk na wyjście
Kocyk

W torbie awaryjnej- czyli tej, która będzie w aucie czekać :
 pampersy, ciepły kombinezon na wyjście, rożek jeśli będzie potrzebny
suszarka,

Co jeszcze potrzebuje mieć? Słuchawki, jakieś czasopismo, wodę mineralną, ręcznik papierowy, kubek i sztućce...
i pozytywne nastawienie!

Jak się dziś czuję?
Staram się zająć czymś myśli i się nie zamartwiać na zapas. Fizycznie czuję się super, doskwiera mi tylko bezsenność. Zosia kopie i wypina się w najlepsze, jakby czuła, że to lada moment i chce wyjść przez pępek. Wczoraj byliśmy na KTG wszystko jest okej... pozostaje tylko czekać.

Idę zaraz do kosmetyczki- zrobić sobie hennę brwi i rzęs, żeby lepiej się poczuć sama ze sobą. Szkoda, że nie mogę mieć zrobionych paznokci...  :P

Tak wyglądamy w 39 tygodniu:


Ściskam was mocno, czekajcie na wieści z frontu :)

poniedziałek, 14 października 2013

Jeszcze dzień a najwyżej dwa..

...wszystko się odmieni... Znacie tą piosenkę? W duszy gra mi od rana... Boję się jak cholera, choć obiecałam się nie bać. To takie naturalne urodzić dziecko, tysiące kobiet na świecie w tej chwili witają potomka. Tylko jeżeli to dotyczy ciebie - sytuacja wygląda trochę inaczej... prawda?


Tato powiedział mi wczoraj "strach ma wielkie oczy, za tydzień będziesz się śmiała z tego panikowania".
Jestem miękka dupa jednak. Dzisiaj śniło mi się , że skądinąd miła pielęgniarka wykonywała mi cesarkę na szpitalnym łóżku w sali gdzie leżały inne pacjentki. Wstrzyknęła mi znieczulenie- ale ciągle czułam brzuch. Nie wiem jakim cudem ale w śnie widziałam jak skalpelem przecina mi skórę nie bacząc, na moje protesty , że to czuję...  Obudził mnie odruch wymiotny... Wszyscy mówią mi, że nie mogą się doczekać Zosi, że będzie super, że będą się cieszyć , pić, świętować... A mnie to denerwuje, bo przecież jeszcze się nie urodziła a ci już planują...

 Słucham  więc czerwonych gitar i płaczę nie wiedzieć czemu...

Zobacz jeszcze..

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
.header-inner .widget div, .header-inner img { margin-left:auto; margin-right:auto; } ul { width:850px; float:left; margin:0 auto; text-align:center; background-color: #fff; padding: 2px 0 4px 4px; border: 0px solid #000; overflow:auto; }