Brzmi bardzo poważnie, prawda? Pół roku to już nie byle co... Kiedy Zosia miała przyjść na świat i widziałam sześciomiesięcze bobasy, myślałam sobie.. Ale fajne, odchowane już prawie i takie ''dorosłe''. A dzisiaj patrzę na tę moją córeczkę i ona jeszcze taka maleńka, taka niezaradna... A jeszcze moment i wymknie mi się z rąk. Będzie przemierzać korytarze na kolanach, wstawać na nóżki w łóżeczku... Jeśli następne pół roku minie tak szybko jak to pierwsze to ja się tak nie bawię!